single-image

O ludziach, którzy wiedzą lepiej, czy jesteśmy kochani i czy na miłość w ogóle zasługujemy

Aleksandra Broda

Samotna matka, która chce kogoś poznać? Nie ma szans, pewnie szuka sponsora. Ojciec na weekendy, który chce się z kimś związać? Zapomnij, pewnie zostawił dzieci, a teraz zgrywa bohatera jeden dzień w tygodniu. 25-latka z 40-latkiem? Ten zakochał się w jej wyglądzie, a ta w jego portfelu. O nie, najgorzej. 30-latka, która potyka się z 25-latkiem, na pewno chce się „odmłodzić”, a jemu podoba się to, że kobieta świetnie gotuje i ma własne mieszkanie.

Dlaczego miłość sprowadzamy do trzech rzeczy: wyglądu, seksu i pieniędzy? I tak łatwo nam oceniać kogoś, czy ten w ogóle zasługuje na miłość i jakie tak naprawdę ma zamiary. A niektórzy to po prostu śmieją się tak głośno na słowo: MIŁOŚĆ, że w pewnym momencie zaczynają chrumkać jak świnki. No tak, miłość nie jest teraz w modzie. Tylko całkowita niezależność i niezobowiązujący seks.

Spychanie wszystkich do tego samego worka jest przykre i niemądre. A ludzie przez ostatnie lata dali sobie prawo na ocenianie innych i wchodzenie z butami do cudzego życia. Oczywiście, zdarzają się przypadki, w których samotna matka faktycznie szuka sponsora, a dojrzały mężczyzna owija sobie młodszą kobietę wokół palca w wiadomych celach, ale to są wyjątki. Znam co najmniej kilka kobiet, które stworzyły udane związki, mając już dzieci. I znam kilka cudownych par, w których różnica wieku przekracza magiczne 17. I co? I nic. Ale nasłuchali się, nie raz zostali wyśmiani. Ktoś zarzucił im, że przecież oni nie mogą się kochać.

Ludzie nie wierzą, że mężczyzna może kochać kobietę, która przytyła, lub zaczęła chorować. I nie wierzą kobiecie, która cały czas mówi, że kocha swojego męża nieprzerwanie od dwudziestu lat. Przecież to nie do pomyślenia. Żadnej zdrady, wyprowadzki? Mały filtr? Chociażby najmniejszy?

Związek z niepełnosprawnym człowiekiem? Na pewno z litości. Dziecko, zastanów się, na co ty się piszesz, przecież on Ci życie zmarnuje, to obowiązek.

Związek z samotnym ojcem? A co ty będziesz niańką cudzych dzieci? W głowie Ci się poprzewracało!

O nie, tylko nie bierz ślubu na studiach. Przecież to czas imprez, musisz się wyszaleć. Daj sobie kilka lat, na pewno zmienisz zdanie.

Ten Marek to nie za stary na Ciebie trochę?

A ta Kaśka to nie za młoda siksa? Zaraz znajdzie sobie kogoś młodszego, będzie chciała się bawić. Pomyśl, kilka lat i jej uroda minie.

Jak ludzie się kochają i wychodzą poza jakieś schematy (wyznaczone zupełnie niepotrzebnie), to od razu ktoś zabiera im prawo do szczęścia. Oczywiście tylko słownie. Dobrze, że prawdziwa miłość jest na tyle silna, że się tym nie przejmuje. A przynajmniej stara się, chociaż czasami takie słowa ranią.

Keep calm and love. Po prostu.

Zobacz również

# Ku przestrodze
close slider
TWOJA HISTORIA KU PRZESTRODZE (4)